wtorek, 1 listopada 2011

01.11.2011 rok

czesc. mile specona noc, z bardzo fajnym snem, a jednoczesnie dziwnym. poranne smseski jak zawsze daja pobudzenia. mam jedno nowe zdjecie, a mianowicie jest dobre. chyba dobre. nie rozumiem jednej rzeczy, ot co. dzisiaj postanowie dodac swoje zdjecie. boje sie reakcji jednej osoby. mam problem na tym profilu z komentarzami, co trzeba zrobic? dzisiaj wielkie swieto. dzien wszystkich swietych. odwiedzamy groby bliskich. to dla mnie jest chwila radosna a nie smutna. radosna, dlaczgo? bo spotykam sie z tymi co juz dawno sa na innym swiecie. choc sie nie zobaczymy, to poczujemy. w jakis sposob o tam w sercu, to trzeba poczuc. taka bliskosc z tymi, ktorych nie ma. dobra, oszczedze sobie ten temat. wole nie pisac o tym, lecz o innym czyms. wiem, ze te ostatnie slowa zabrzmialy glupio, ale zbyt realnie. po obiedzie jade do cieklina. chcialabym sie poczuc, tak jak kiedys. bez zadnych sprzeczek, choc ich tak wiele nie ma. bez zauroczen, ktore sa. ciagle i ciagle. powstrzymac sie nie da rady, to samo przychodzi i z czasem odchodzi, ale to jest dlugi, bardzo dlugi czas. bede musiala ograniczyc ilosc tych notek. wieczorem do domu, wiec laptopa bedzie miej, kontrolowany jest komputer stacjonarny, wiec zyczcie mi powodzenia. narazie!




poniedziałek, 31 października 2011

31.10.2011 rok

czesc. dzisiaj tu drugi raz, mialam jeden dziwny komentarz a mianowicie byl od : adzia - ktora pozdrawiam i dziekuje za tak mile slowa, lecz budzil on wiele zlych opini, na temat tego profiu, tak. moze to jest zbyt dziwne ale zdecydowanie prawdziwe. ludzie nie wieza ze tak banalny profil na blog spocie moze nawet odniesc jakis sukces, choc jest milon innych blogow. ten jest dokladnie prawie o niczym, bo po co pisac jakies historie, opowiesci itp. ja opisze swoj dzien, kolejny i kolejny. sory ze w pierwszej tak zwanej notce nie bylo wyjasnione dlaczego tutaj jestem, ale teraz powiem ze chce sie pokazac i prowadzic to z normalnych nudow. siedzac przed komputerem, przegladajac mase zdjec, z roznych wycieczek, ale takze obrazki z neta, ktore sa inspiracja. ponure dni zmuszaja do czegos nowego. nawet do takiej dzialalnosci o tutaj, no tak. zaraz pokomentuje pare blogow, moze pojawi sie jakis komentarz, o ktory bede ciezko walczyc. niesamowite jest to, ze mi sie nie chce ale jednak zdobedne ten glupij wymazony cel! sorki za bledy, ale wiecie. narazie!



mow dalej i klam.

i zaczyna sie od nowa. aha, pozdro. nie ogarniam, aaa zreszta. kto w dzisiejszych czasach cos ogarnia? no wlasnie.

rozmowa z kuzynka ohoh


sprobuje czegos nowego, moze jakies inspiracje. dobra leci sedzia anna maria wesolowska hahah. no to ok, waaatpie. fajny nowy styl.